Jedzie Baca ciężarówką przez góry. Po chwili zatrzymuje się na środku drogi. Obserwujące zdarzenie Juhasy dzwonią na policję:
- Jakiś Baca jechał ciężarówką i się zaklinował pod mostem…
- Dobrze, już jedziemy!
Po chwili zjawia się radiowóz:
- No i co Baco, zaklinowaliśmy się?
- Ni, ja ino wiozłem most i mi paliwa zabrakło.
