Stoi na trawniku podpity gość i siusia.
Przechodząca obok “dama” mówi z niesmakiem - ale bydlę.
Na to gościu - No bydlę, ale niech się pani nie boi, dobrze go trzymam
Stoi na trawniku podpity gość i siusia.
Przechodząca obok “dama” mówi z niesmakiem - ale bydlę.
Na to gościu - No bydlę, ale niech się pani nie boi, dobrze go trzymam